Zagryzam zęby

Zagryzam zęby

Niestety nie jest to u mnie objaw wytrwałości, powściągliwości, cierpliwości. Zagryzam zęby ze stresu. Od końca września starłam już sobie chyba całe szkliwo, ścieram dalej. Oczywiście w nocy. Czasami nerwy odpuszczają, od kilku dni jednak mam prawdziwy szczękościsk. Boli mnie twarz. Boli głowa. Szczęki. Zęby, które się uwrażliwiły. Mam rany na wewnętrznej stronie warg, które sobie przygryzam nieświadomie.

Jak sobie z tym radzić? Poza tym, że „potrzebuję czasu”, „muszę wyluzować” i inne takie brednie.


41 thoughts on “Zagryzam zęby”