Zawsze jest jakieś wyjście

– Córka Druga dzisiaj budziła się w nocy co chwilę, płakała, nie mogła spać…

– Może spała na wałkach? – zażartował dziadek, bo CD dzisiaj rano miała piękne loki.

– Śmiej się, śmiej, ale tak naprawdę źle się śpi – odpowiedziała babcia.

– To po co mama śpi na wałkach??? – rzuciłam, bo ja nie jestem gotowa do takich poświęceń.

– Żeby jakoś wyglądać. Czasami nie mam wyjścia.

Na to odezwała się Córka Pierwsza:

– Babcia, ty masz dwa wyjścia: przez balkon i przez taras z przodu!


5 thoughts on “Zawsze jest jakieś wyjście”

  1. Super ta Twoja Mała, kocham te dziecięce teksty. To jak ja mowię „ładne kwiatki” jak cos zepsuja, a oni zawsze ” gdzie te kwiatki?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz