Zrobiłam gwiazdę

Zmuszono mnie. Warsztaty świąteczne w przedszkolu dla dzieci i rodziców. Przez pierwsze pół godziny wypełniałam swoje rodzicielskie obowiązki: zrobiłam łańcuch i posmarowałam styropianową gwiazdę klejem oraz obsypałam ją brokatem. Potem uznałam, że czas na kawę i ciasteczko, aż polazłam do mojej koleżanki, która ma córkę w innej grupie i kolejne pół godziny siedziałam na dywanie, wsuwałam jabłecznika i plotkowałam. Taka ze mnie matka*…

Za to auto mam naprawione. Pojechałam do elektryka i oświadczyłam podając mu kluczyki:

– Panie, tylko niech mi pan z mojej Hanulki nie robi Porsche. Ona nie ma mieć podwójnego wydechu, tylko ma mi świecić światłami po zmroku. Ja jestem samotna matka dwójki dzieci, więc wie pan…

Auto działa. Znaczy świeci. Za 40 zł tak pięknie. I długie ma, i mijania. Tylko pan elektryk podczas każdej rozmowy zwracał się do mnie per „Pani samotna matko z dwójką dzieci”. 😉

 

 

* Chociaż zaangażowałam się w prace plastyczne mniej niż inni rodzice, CP i tak powiedziała po wyjściu z przedszkola:

– Cieszę się, że przyszłaś do mojego przedszkola i zrobiłyśmy gwiazdę. Jestem bardzo zadowolona.


20 thoughts on “Zrobiłam gwiazdę”