Żarty się mnie trzymają

Jakiś czas temu, gdy jechałam z Córką Pierwszą rowerem (przypominam – ja na rowerze, ona za mną w rowerowym foteliku) i było pod górkę, powiedziałam jej, że musi mnie trochę popchnąć. Gdy pchała, ja przyspieszałam.

I dzisiaj, za każdym razem jak zwalniałam, ona mnie pchała tak, że prawie spadałam z siodełka.

Jak to teraz odkręcić? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.