Mała morderczyni!

– Ooooo, pająk! – krzyknęła uradowana Córka Pierwsza. – Tutaj chodzi, tutaj! Chodź Córko Druga, chodź, zobacz!

Córka Druga oderwała się od wkładania sobie pieluszki na głowę i podeszła. Lekko przykucnęła, żeby lepiej zobaczyć pajączka. Uśmiechnęła się, wstała, podniosła swoja stópkę w sandałku rozmiar 22 i z całej siły huknęła nią o podłogę tak, że fragmenty pajączka rozchlapały się po panelach.

Córka Pierwsza przeżywała tę stratę przez kwadrans. Córka Druga jakby mogła, pewnie wypaliłaby Marlboro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.