Taki członek (to nie to, o czym myślicie)

Jako znana blogerka powinnam zapewne przedstawić Wam nowego członka rodziny: uroczego, certyfikowanego kociaka, wartego miliony na czarnym rynku. Po czempionach i w złotej obróżce. Ale nic z tego.

Oto Ballard (od Jake’a Ballarda ze Skandalu). Ma pewnie ze dwa lata i czegoś mu brakuje. Nie wiem czego, kurczę, ale mam takie wrażenie dziwne, że coś powinien mieć, a nie ma.

Szukał domu.

Taaa.

Teraz ja nie mam miejsca na kanapie…

IMG_3784

Aklimatyzował się z 15 minut

Oczy ma zielone

Oczy ma bursztynowe

i lubi dzieci. Nie, nie zjadać.

i lubi dzieci. Nie, nie zjadać.

i zajmuje dużo miejsca

i zajmuje dużo miejsca

Trzeba mu przyznać, że jest bardzo wylewny. Panią, która go uratowała od niechybnej śmierci i która nam go przywiozła odprowadził do drzwi… wzrokiem.

Świnie w trwodze.

54 odpowiedzi na “Taki członek (to nie to, o czym myślicie)”

  1. No coz nie kazdy facet umie naprawic kran 🙂

  2. W moim wypadku ani kot ani mężczyzna nie naprawi kranu, wiec musze walczyć sama

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *