Wieloznaczności

Wieloznaczności

– Ała! – krzyknęła Córka Pierwsza po włożeniu ręki w gałęzie świerku. – Ostre te kolce.

– To nie kolce, tylko igły – poprawiłam ją. – Poza tym robisz z igły widły.

– Igły to są do szycia – wymądrzyła się.

– A widły?

– Widły to taki dżem….

Nareszcie mam z córkami wspólne hobby – jeździmy na rowerach. Oczywiście w tempie ślimaczym i na krótkie dystanse, ale zawsze to lepsze niż wkładanie klocków do garnuszka albo malowanie palcami. Jeszcze przed ospą Córki Drugiej kupiłam nowy fotelik na rower i gdy pogoda dopisywała jeździłyśmy. Teraz CD musi siedzieć w domu.

– My jedziemy z mamą na rowerach do sklepu, a ty zostaniesz w domu z babcią – powiedziała CP do CD.

– A dlaczego?

– Bo tą fioletową buzią to będziesz ludzi straszyć…..


15 thoughts on “Wieloznaczności”