Geniusz muzyczny

Geniusz muzyczny

Zarządzam badanie DNA Córki Pierwszej na zgodność z DNA jej rodziców. Bo to niemożliwe, a jednak – Córka Pierwsza podobno jest zdolna. W sumie, jak nie wiemy do kogo dopasować któreś cechy naszych dzieci, na przykład takie, jak szare oczy Córki Drugiej, podczas gdy zarówno moja rodzina, jak i OB jest brązowooka, to się mówi, że po prababci. A prababcia podobno ładnie śpiewała. To może CP po prababci zdolna.

Ale od początku.

Gości mieliśmy. Właściwie babcia z dziadkiem mieli, ale że mieszkamy po sąsiedzku, tośmy się wbiły z córkami na wyżerę. Wszak Matka Sanepid kaczki nie jada codziennie, raczej makaron ze szpinakiem. No i gościem była pani muzycznie wykształcona, z rodziny muzycznej, z synem muzykiem. Znaczy ona była u nas sama, ale rodzinę ma. I babcia CP stwierdziła, że wnusia to tak chyba ładnie śpiewa. Melodię trzyma, zrozumieć wszystko można. Ja to nie wiem, bo wiecznie proszę ją, żeby nie wydawała z siebie żadnych dźwięków, ale jak w Mam Talent jakaś śpiewająca gwiazda twierdzi z dumą „Śpiewam od zawsze, czyli odkąd skończyłam 4 lata”, to parskam śmiechem, bo CP to śpiewa od urodzenia i jakoś nikt z tego afery nie robi.

Córka Pierwsza poszła więc na przesłuchania. Do naszego pokoju poszła, schowała się za drzwiami i zaśpiewała. Potem wyszła zza drzwi, już nieco bardziej ośmielona i znowu zaśpiewała. Potem znowu i znowu. I tak śpiewała cały wieczór. A pani powiedziała, że za rok trzeba się zastanowić nad szkołą muzyczną dla córki, bo jak ona tak śpiewa w wieku niespełna 5 lat, to potem będzie już tylko lepiej. Córka Pierwsza się rozochociła i stwierdziła, że ona w takim razie będzie grać jeszcze na pianinie. Matka Sanepid ją przez ten rok przekabaci na trójkąt albo tamburyn, bo sorry, ale pianina sobie w swoich nowoczesnych wnętrzach nie wyobraża.

Na szczęście chwilę później CP już nie była tak pewna, czy jest jej pisana muzyczna kariera, bo na pytanie gości, kim będzie jak dorośnie, odpowiedziała, że księżniczką.

– No dobrze, ale co będziesz robić tak naprawdę, jak zarabiać pieniążki?

Po co ona ma zarabiać, skoro będzie księżniczką, nie? Albo Lejdizgagą jakąś….


12 thoughts on “Geniusz muzyczny”