Zgadnijcie co! (podpowiedź: dzyń, dzyń)

Kupiłam rower, nówka sztuka. Kilka osób zaangażowało się w tę akcję, ale i tak ręka przy płaceniu mi drżała. Ale sobie pomyślałam, że nie dalej jak miesiąc temu PMS (Przyjaciel Matki Sanepid) kupował pedalskie buty. Znaczy wszystko z nimi prawidłowo, czarne były, kształt butów sportowych, ale są rowerowe, takie co się wczepia w pedały, dlatego on je nazywał pedalskimi. I on za te buty zapłacił 500 zł.

https://www.instagram.com/p/BFWbXtVx3Tc

No, to ja mam rower. Teraz jeszcze kiecka w marynarskie paski, zwiewna apaszka, kapelusz oraz szpilki i mogę na nim jeździć. Bo tak w bojfrendach z dziurami i rozwiązanymi njubalansami to głupio na takim rowerze, nie?

https://www.instagram.com/p/BFyqKSlx3Z8

W każdym razie przyjechałam ze sklepu tym rowerem i myślę sobie: nikogo znajomego po drodze, w domu pusto, nie ma z kim się radością podzielić. Ale patrzę – sąsiad idzie.  I tak ma mnie za wariatkę, to trzeba PR utrzymywać na stałym poziomie.

https://www.instagram.com/p/BJsut0tBNRI

– Hej! Sąsiedzie! Ładny?

– Ale co?

– No czy ładny się pytam – wskazałam rower paluchem.

– Nie widzę… – sąsiad bez okularów… więc mu bramę otworzyłam, kazałam podejść bliżej.

– Noooo, to dla córki na urodziny? – spytał.

– Nie! Na moje urodziny! Chociaż nie… urodziny mam w sierpniu. Ale dla mnie. Ładny, prawda?

– No ładny… taki…. holenderski, nie?

Dżizas. Człowiek się nagada po próżnicy i nic z tego nie ma. Poza rowerem oczywiście. 20 km na nim zrobiłam dzisiaj.

Tylko za tę cenę, to on powinien sam jeździć. A nie, że człowiek pedałować musi. Skandal.

54 odpowiedzi na “Zgadnijcie co! (podpowiedź: dzyń, dzyń)”

  1. Kasia Singh pisze:

    Ostatni dzwonek alena co?

  2. Ukradli Ci rower? Czy córki też chcą takie?

  3. Gratulacje matko! Życzymy udanego, i niemęczącego pedałowania 🙂

  4. basiek pisze:

    Te co same jeżdżą są jeszcze droższe 😉

  5. Matka Sanepid pisze:

    30 srebrników 😀

  6. Paula Ucisko pisze:

    Nie być taka 😛
    Myszy Cię zjedzą 😀

  7. Matka Sanepid pisze:

    Paula Ucisko mam dwa koty!

  8. Paula Ucisko pisze:

    Ej.. to chociaż model

  9. Po info ze MS ma urodziny w sierpniu tak mnie rozentuzjazmowala ta wiadomosc ze stracilam watek. Co tam rower, co tam sasiad, sierpien rzadzi

  10. Edit Stock pisze:

    2 tysiaki? 4 razy pedalskie buty?

  11. […] Kupiłam sobie rower. Nie wiem czy wspominałam, ale dwa tygodnie temu. Nie wspominałam? Niemożliwe! Informację, że kupiłam sobie rower wrzuciłam nawet do CV! […]

  12. Kasia pisze:

    Matko, I jak się rower sprawuje? Dojrzałam do decyzji że do pracy będę dojeżdżać rowerem i chce coś kupic, coś z efektem WOW. A ten twój jest piękny

    • Matka Sanepid pisze:

      No wrażenie to on zdecydowanie robi 🙂 I jest mega wygodny. Człowiek płynie, a nie jedzie. Tylko coś mi ostatnio w pedałach popukuje, więc wiosną być może czeka mnie czyszczenie łożysk. Poza tym wciąż jestem nim zachwycona i nie żałuję ani złotówki, którą na niego wydałam.

      • Kasia pisze:

        A jak użytkowanie po ścieżkach nie-rowerowych (po lesie rekreacyjnie daje rade?)

        • Matka Sanepid pisze:

          No ba! Torpeda! Bardzo często tak jeżdżę, bo ja przecież ze wsi. Ma dosyć szerokie opony, duży zakres przerzutek i amortyzowane widełki przednie oraz amortyzowane i miękkie, szerokie siedzisko. Gdy byłyśmy na Półwyspie Lipa, zdecydowałam się na wycieczkę rowerową i w wypożyczalni dostałam zwykłego Maxima bez amorów. Niebo, a ziemia! Taka różnica.

          • Kasia pisze:

            Dziękuję matko. Wiem że ty już nie miastowa dlatego zapytałam się o ścieżki 🙂
            W ogóle jak byłam w Gdańsku to na pasie nadmorskim maximow widziałam chyba z 10 🙂 albo mają je w wypożyczalni albo są tak popularne ?

          • Matka Sanepid pisze:

            Trudno powiedzieć. To są całkiem dobre rowery za dosyć normalne pieniądze.

  13. Kasia pisze:

    Znalazłam go właśnie online za 1660, chyba jutro go kupuje 🙂

    • Matka Sanepid pisze:

      No to po taniości w sumie 🙂 Tylko uprzedzam, że dźwięk dzwonka potrafi zabić 😉

      • Kasia pisze:

        Kupiłam. Ręka mi drzala jak jak wpisywałam numer karty przy płaceniu ? 3 dni spać nie mogłam, myślałam I myślałam aż w końcu myślę raz kozie śmierć. Mój pierwszy miejski rower już do mnie jedzie (do tej pory same „górale”)

        • Matka Sanepid pisze:

          Docenisz! Dziadek z babcią też mieli „górale”. Dziadek z wysoką ramą. Niedługo po tym, jak zaczęłam jeździć na Molo, kupili sobie miejskie. Też z amortyzatorami, wygodnym siedzeniem, przerzutką w piaście etc. Są zadowoleni, komfort jazdy znakomity. Molo ma duży zakres regulacji kierownicy, więc wyreguluj ją sobie tak, żeby siedzieć prosto. I pamiętaj, żeby podczas przełączania przerzutek nie pedałować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *