Coś przyszło do mnie w nocy

Gdy zasypiałam, byłam sama w łóżku. Dam głowę, że tak było. Że nie kładłam się z nikim, tylko sama po prostu. Na bank. Tymczasem, gdy się obudziłam, po mojej lewicy spała Córka Druga, a po prawicy Pierwsza. Odwróciłam się w stronę Pierwszej, która właśnie się obudziła i pytam do ucha:

– A kto to do mnie przyszedł w nocy?

– Nie ja!

– A kto?

– Jakaś głowa, szyja, jakiś brzuszek, rączki, nóżki, pupcia, plecki, włosy, ale nie ja!


10 thoughts on “Coś przyszło do mnie w nocy”

  1. To może mi poradzisz jak odpieluchować moje Bąble, bo nie czują potrzeby wołania. Szczególnie Młody. To nic, że rajstopki i spodnie mokre, że kupa w pupe piecze 🙁

  2. Ja moją córkę odpieluchowałam jak miała 1,5 roku. Za każde „coś” zrobione do nocnika dostawała . . . pieniążka do skarbonki – 1 zł lub 50gr na lizaka albo gazetę z naklejkami, TRON stał na środku pokoju a ona chodziła po domu bez majcioli, potem już nie musiałam dawać „nagrody”, bo robienie do nocnika było dla niej normalnością. Bardzo szybko się sama bez zmuszania oduczyła. Nikomu z rodziny się ten sposób NIE podobał, no cóż… nie uważam, że robiłam źle, bo córka ma teraz 6 lat i nie zależy jej na pieniążkach, tak jak inni mi mówili. Wiadomo —> WSZYSCY WIEDZĄ LEPIEJ NIŻ MATKA 😉 hehe

  3. Bardziej popieram Twoją metodę z pieniążkami niż metodę moich rodziców i innych z tego pokolenia, czyli wbijanie tego siłą :/

  4. Popieram z odpieluchowaniem pierdonę co prawda moja ma 2 lata ale starsza mi się odpampersowała mając 2,5 tzn ja bym zbankrutowała bo moja ciągle pije (musi przez sprawy moczowe) co za tym idzie sika 2-3 razy na godz 😉 my od wczoraj „pracujemy” tzn nocnik stoi na środku mała lata z gołym tyłkiem i praktycznie 99% sukcesu jak jest gra pozytywka cieszymy się brawo bijemy, a jak nie to nic ojjj nie ma mówi moja CP 😉 zamiast pieniążków bym naklejki dała jedynie.
    W temacie często tak mam np dziś poszłam spać z mężem obudziłam się bez za to pomiędzy dwom C :/ CD kopała mnie w twarz CP zalała moje łóżko…ot taki zwyczajny poranek 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz