Komunikacja

Komunikacja

Córki moje nie tylko różnią się fizycznie, ale i charaktery mają różne. Córka Druga jest typem lenia, który wiecznie wymiguje się od roboty:

– Nie mogę sprzątać, bo od sprzątania zbiera mi się na wymioty.

albo używa wytrychu:

– Nie umiem.

Jednak w życiu sobie poradzi, bo jest asertywna i nie da sobie wmówić, że coś robi źle, skoro jest przekonana, że robi dobrze.

– Ty nigdy nie wieszasz swojej kurtki – zarzuciła jej wczoraj Córka Pierwsza (typ krytykancki – po mamusi).

– Nigdy??? Nigdy???? Czasami wieszam! – powiedziała Córka Druga i poszła do korytarza odwiesić rzuconą na podłogę kurtkę.

– Ty mendo ty… – powiedziałam do Córki Drugiej, gdy zaczęła pyskować. 
– Nie jestem mendą, nawet jeśli dobrze to by znaczyło!
W pięty mi poszło.
Córka Pierwsza raczej się poryczy, niż zacznie bronić. Nie reaguje też specjalnie na jakieś wyznania. Napisałam jej dzisiaj sms’a: „Kocham Cię, córciu.” Po 3 godzinach dostałam odpowiedź: „OK”

11 thoughts on “Komunikacja”