Jak MS stała się bohaterką?

MS: Poszłam do sklepu eko po melasę i olej kokosowy. I głupia ja, wchodzę i mówię, że chcę melasę.  A babka: „A JAKĄ???”Ja, że zwykłą, do bułek tureckich.. „Ale z trzciny, z winogron, z buraka?” Odpowiedziałam, że najtańszą… a potem się pytam o olej kokosowy…

Marjanna: Ja to bym się bała już o ten olej zapytać.

MS: Pół godziny tam byłam zastanawiając się czy rafinowany, czy tłoczony na zimno, czy duży, czy mały. Jak już wybrałam olej to wyobraź sobie… spytałam o MYDŁO
Marjanna: Ty to jesteś jednak odważna kobieta! Szacun…

17 odpowiedzi na “Jak MS stała się bohaterką?”

  1. Faktycznie Fighter z Matki jest 😀

  2. Matka Sanepid pisze:

    ale mydło fajne kupiłam 😉

    • Gosia pisze:

      Ja kiedyś męża wysłałam do rybnego po 3 filety z soli.. myślał, że robię sobie z niego jaja i nie chciał kupić. Że z SOLI. Po namowach poszedł kupić, ale opowiadał mi po fakcie, że postanowił powiedzieć to szybko i jak kobita sprzedawczyni powie słucham? może pan powtórzyć, to pewnie sobie jaja robiłam i powie „a nic już, dziękuję” ..sola była, pani zrozumiała i kupił..ale wspominam jego bezradność z rozrzewnieniem. 🙂

  3. Matka Sanepid pisze:

    a w ogóle? po co ci foremki do uli? Pszczoły hodujesz?

  4. no też mnie te ule zastanowiły..

  5. Matka Sanepid pisze:

    czekaj, to chyba ciastka są! w kształcie uli.

  6. Ola Cisz pisze:

    O matko, pierwszy raz slysze o foremkach do uli 🙁 Ide sie pobiczowac za niewiedze.

  7. Wiera Be pisze:

    Ooo, a skąd jesteś?! ;D

  8. Jak masz olej kokosowy to masz wszystko. Na zmarszczki, na blizny, na tradzik, na egzeme, na luszczyce, na blizny ( 4 ta operacja i blizna na bliznie), tozstepy… I do gotowania. Razemz miodem i cynamonem najlepsze z natury co sie dalo

  9. Uwielbiam te ciasteczka. 🙂

  10. Anna Borawska pisze:

    Oleju kokosowego to bym do celów spożywczych nie polecała… Mam nadzieję, że to tylko do kosmetyki?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.