Są różne rocznice

Są różne rocznice

O niektórych staram się zapomnieć.  Na przykład rocznicę ślubu przekułam w rocznicę koncertu Pearl Jam i dwie kreski na teście (2 ciąża – ni cholery nie byłam wtedy szczęśliwa, ale po latach przywykłam do tego, co się wykluło kilka miesięcy później). Pamiętam dni narodzin córek, wiem kiedy są imieniny mamy (a o swoich zapominam), dokładnie wiem, kiedy przybyłam z tobołami i dziećmi, i wprowadziłam się znowu rodzicom do domu. Bo to 13 był. Zresztą rocznica ślubu babci i dziadka.

Córka Pierwsza też lubi rozpamiętywać przeszłość. Na przykład to, jak sobie przycięła palca, gdy kroiła rabarbar na tartę belgijską.

I tak jeszcze tydzień temu myślałam: Oho, 2 rocznica obcięcia palca, znaczy że rabarbar powinien być na rynku….

Nie myliłam się.


11 thoughts on “Są różne rocznice”