Zombie style

Kredki do malowania buzi wciąż są na fali. Córki już nie pytają, czy mogę im pomalować paznokcie (nie malowałam nigdy), ale czy mogą pomalować buzię. Spędzają dłuższy czas przed lustrem i … cóż. Efekty są różne. Córka Druga na przykład od wczoraj jest fanką Behemota.

zombie styleTak, zdaję sobie sprawę, że ona za parę lat może być lekarzem weterynarii albo ministrem skarbu i mieć kasę, żeby mnie pozwać za to zdjęcie. Albo że będę musiała łożyć na jej terapię. Ale proszę zauważyć, że ona ma 4 lata, a już wie, że pionowe kreski na nosie zwężają go optycznie. Ha!

Dodam, że myłam ją przez cały wieczór płynem micelarnym Garniera. I albo te kredki są zajebiście dobre, albo ten płyn do dupy.

22 odpowiedzi na “Zombie style”

  1. Ewa Fryczke pisze:

    Polecam mleczko do oczu na przyszłość 🙂

  2. A Gnes WI pisze:

    dzieci wstały ? 😀

  3. znam ten ból 🙂 po Dniu Dziecka zużyłam na moja córkę połowę mleczka Garniera….wnioskuję,że ta firma nie wzięła pod uwagę malowideł do dziecięcych buzioli )

  4. sladinho pisze:

    ziaja, płyn dwufazowy do de-makijarzu, jakieś 5 zeta w rossmanie, schodzi wszystko http://ziaja.com/kosmetyki/1653,dwufazowy-plyn-do-demakijazu-oczu

  5. Paula Ucisko pisze:

    Wszystko ładnie, pięknie, cacy
    ale po choinkę jej papryka na czole 😀

  6. daria pisze:

    Śliczna dziewczynka 🙂

  7. Joanna Jag pisze:

    moja sie ostatnio wymalowala podobnie pisakiem – niestety nic nie podzialalo, jeszcze ze 2 dni po fakcie miala ciemnijesza skore wokol buzi

  8. Płyn do dupy. Polecam mleczka do demakijażu firmy Ziaja. Tanie i dobre, zmywają kredki.

  9. Nie mogę przestać się śmiać 😀 3:) Utalentowana, nie ma co!

  10. Skutecznie takie cuda zmywa dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Przynajmniej u nas Bielenda daje radę. 😉

  11. Izabelka pisze:

    Ja bym obstawiała tutaj raczej Pinky Pie, albo inną koleżankę z Ponnyville 😉

  12. Matka-Polka pisze:

    po malowaniu na zielono-niebiesko też miałam problem ze starciem z twarzy dziecia malowideł skórnych – a róż u drugiej pięknie się zmywał. I używałam do tego tych samych mleczek, płynu micelarnego, płynu dwufazowego do demakijażu oczu, chusteczek nawilżanych…wody i płynu do kąpieli dla dzieci. I malowidła były do twarzy z bawialni i niby z lepszej półki. także znam ten ból.

    Ale oczka sobie pięknie na różowo pomalowała.

  13. MzP pisze:

    Ha, właśnie mam zamiar wrzucić w notkę zdjęcie Małej Mi w takim makijażu. Tylko że a) ona użyła w tym celu flamastrów b) ja poza jedną kreską, jakimś cudem wszystko zmyłam w chwilę Ps. Na przyszłość polecam płyn do demakijażu oczu Niveiki 😉
    Adekwatność obu zdjęć idealna XD

  14. Też mam za sobą niestety liczne próby ze środkami do demakijażu. Jak dotąd farbki do twarzy wygrywają … A u nas zwykle spiderman na całe lico …

  15. lara kopf pisze:

    cóż za kości policzkowe, będzie modelką, zarobioną jak A.Rubik, więc z pewnością pozwie mamę za to zdjęcie 😉

  16. Proponuję następnym razem „zakupować” kredki na bazie wody, np. Kooh-i-Noor. Zmywają się mydłem i wodą. Mogą być też inne, żeby nie było potem, że reklama, ale te są przeze mnie wypróbowane. Tanie i niezawodne. Profesjonalnych farb nie będę polecać, chyba że MS zamierza zawodowo zająć się malowaniem dziecięcych buziek, to wtedy MS do mnie napisze. Podpowiem to i owo. Pzdr. Swoją drogą CD rękę do malowania ma.

  17. Gabistworkowo pisze:

    I co zmyło się w końcu? Czy poszła tak do przedszkola? 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *