Raporty z pierwszej kolonii córek

26.06.2021
Raport z kolonii, dzień 1.
Córka Pierwsza zadzwoniła po 4h bycia offline i zaraportowała, że mają 5-osobowy pokój. Najpierw mnie to zmartwiło, ponieważ córki po mnie odziedziczyły taki dziwny gen, który sprawia, że nie lubimy przebywać zbyt długo w towarzystwie innych osób. Na przykład nie więcej niż 10 minut. A tutaj córka nagle twierdzi, że 3 obce osoby i SIOSTRA w jednym pokoju to nie kłopot. Ale gdy już chciałam dzwonić do kierownika obozu i pytać, czy jednak nie przydzieliłby moim wyjątkowym córkom izolatek, przypomniało mi się, że one się doskonale przygotowały. Na przykład CP zapakowała dwie pary słuchawek: jedną douszną i drugą nauszną, żeby „odseparować się od ludzi”. Córka Druga poszła o krok dalej i nie dość, że zabrała słuchawki, to jeszcze opaskę na oczy.
Kiedy CP przeszła do opowiadania, że o 21.00 będą mieli jakieś zajęcia jeszcze, to pomyślałam sobie:

– No heeeelooooł. Moje córki

świetnie się bawią na wyjeździe, który kosztował prawie 3 koła, a ja tymczasem, w pierwszy wolny wieczór bez dzieci leżę na łóżku w rozwleczonych spodniach, t-shircie z napisem „It’s a beautiful day to leave me alone” i zabieram się za oglądanie seriali. Tak nie może być! Muszę zrobić coś szalonego!
I zrobiłam!
Poszłam pojeździć na rowerze chociaż WIEJE!

27.06.2021
Raport z kolonii, dzień 2
Córka Druga zadzwoniła o 21.00 i była w stanie powiedzieć tylko „dobranoc”.
Córka Druga!
Dzieciaka mi tam wykończyli!

28.06. 2021
Relacja z kolonii, dzień 3.

Córka Pierwsza doniosła, że Córka Druga weszła tam i zejść już nie umiała. Na pytanie, jak ostatecznie znowu znalazła się na ziemi, mogłabym odpowiedzieć, że normalnie. Przyjechała straż pożarna, jedna zawodowa z Nowego Dworu Gdańskiego, druga OSP Jantar. Strażacy rozłożyli tę dmuchaną poduszkę, kazali skakać.
Ale tak naprawdę nie wiem. Córki od tego czasu są offline.

29.06.2021
Raport z kolonii, dzień 4
Rano musiałam wyrazić zgodę na udzielenie Córce Drugiej pierwszej pomocy. Okazało się, że pierwszą pomocą jest posmarowanie kostki żelem na stłuczenia. Nie jest to zła wiadomość. Najwyraźniej zeszła z drzewa.
Większy problem jest chyba z Córką Pierwszą, która oświadczyła:
– Mam tak brudne stopy, że sobie tego nawet nie wyobrażasz.
A wyobraźnię mam niesamowitą.

30.06.2021
Raport z kolonii, dzień 5.
Dzisiaj nie będzie spektakularnie, ponieważ częściej rozmawiałam z opiekunką obozu niż z córkami.
Jednak kiedy przed południem przyszedł sms, że dzieci będą do odebrania z peronu przed 17.00, krzyknęłam ” No krówa, nie! Nie jestem gotowa!”. Później doczytałam, że chodzi o piątek.
Córka Druga natomiast twierdzi, że znalazła bursztyn. Oby to był ten bursztyn, co miał być w przekopie mierzei, żeby się ten ich wyjazd zwrócił…

1.07.2021
Raport z kolonii, dzień 6 i ostatni. Faktycznie krótkie te kolonie…
W każdym razie dzisiaj zadzwoniła Córka Pierwsza, żeby powiedzieć, że byli w sklepie z pamiątkami. Boję się myśleć, co jest w Jantarze w sklepie z pamiątkami.
– Znowu chciałam poczuć się jak dziecko – powiedziała moja dwunastoletnia córka – dlatego nakupowałam kilka pierdół.
– Ej, obiecałyście, że nie będziecie kupować pierdół! Szkoda kasy na niepotrzebne rzeczy – powiedziałam, wyładowując z auta zakupy: dwie osłonki ceramiczne, jedną z ekotworzywa, worek ziemi do kwiatów, sukienkę w koty oraz T-shirt z pumą jeżdżącą na rowerze.
A może to gepard jest? 🤔

2.07.2021

Raport po kolonii.
Zajrzyjcie do relacji. Tam jest zdjęcie walizki z ciuchami. 100 litrów bagażu, a w nim ubrania, których dzieci nie założyły przez cały tydzień. Poza tym spytałam, czy myły włosy, a one stwierdziły, że jeśli moczenie głowy w basenie i morzu się liczy, to tak.
PS. Dziwnie pachną.

2 odpowiedzi na “Raporty z pierwszej kolonii córek”

  1. Bokasia pisze:

    Ależ się uśmiałam czytając ten kolonijny raport. Dzieci im brudniejsze, tym szczęśliwsze. Rozumiem, że wróciły bardzo zadowolone:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *