11 thoughts on “Niedzielna męka”

  1. widzę, ze nie jestem osamotniona w dramacie mysia włosów 😀 miom, ze mam 31 lat chyba zawsze to bedzie dla mnie męczącą i cieżką koniecznością..P

  2. Mistrzyni cietej riposty:D.Tez mam taka pyskata w domu,aktorka,dramat na zawolanie.najczesciej przed myciem glowy.

  3. No tak, ja też mam taki zegar, co to go muszę od soboty już nastawiać na niedzielne mycie głowy. A i tak zwykle kończy się sceną rodem z dramatu i czekam tylko, kiedy sąsiedzi policję od tych krzyków mojego „zegara” zawołają.
    Dziś jednak, chyba na fali dobrego majówkowego jeszcze nastroju – przeszło jakoś bez bólu 😉

  4. no i właśnie w takich sytuacjach cieszę się, że mam chłopca he he :)))) króciutko i na temat :o)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz