Czy Twoja kąpiel jest dosyć stylowa?

Czy Twoja kąpiel jest dosyć stylowa?

Wieczór. 21.00 znaczy się. Dzieci padły, kot jeszcze nie wstał, skończyłam rozdział książki „Odkryj w sobie psychopatę i osiągnij sukces”. Powsinoga kazała mi przeczytać, bo ja się ciągle daję w wała robić i ręki do biznesów nie mam.

Uznałam, że skoro już jest tak cicho i spokojnie, to może się w wannie zrelaksuję. Dałam sobie 10 minut. Wtarabaniłam się do wanny o długości takiej, że albo mi nogi wystają na ścianę, albo korpus spoczywa w przeciągu od okna. Złapałam za piankę i żyletkę, bo mnie powrót lata zaskoczył i zorientowałam się, że znowu nie zmyłam tego cholernego niebieskiego lakieru z paznokci, a miałam to zrobić przed wejściem do wanny, a nie po. Maszynką zacięłam się tylko dwa razy, opłukałam się, wysmarkałam resztkę żelu z peelingiem do twarzy na rękę i SPA dla porów tymi resztkami zrobiłam. Ostatecznie wyskoczyłam z wanny w poszukiwaniu ręcznika, którego nie ściągnęłam przezornie z kaloryfera, bo przynajmniej był ciepły. Zmyłam pazury siedząc na kiblu, założyłam piżamę i poleciałam do łóżka, żeby się trochę ogrzać. Złapałam za komórkę i kompletnie przypadkiem zerknęłam na zdjęcie kąpiącej się pani porządnickiej z Tefałenu. Popatrzyłam tak chwilę na to złoto, na tego Radzia w gajerze, na te łańcuchy, fryz i pomyślałam:

  • Krówa, co ze mną  nie tak, że się nawet stylowo wykąpać nie umiem?

49 thoughts on “Czy Twoja kąpiel jest dosyć stylowa?”