Halloween 2017 – córki wychodzą z ukrycia

Halloween 2017 – córki wychodzą z ukrycia

Córki idą dzisiaj pierwszy raz zbierać cukierki. Tak jakby w domu nie futrowały się słodyczami od rana do wieczora.

Idą. Córka Druga przebrana za wiedźmę, co świetnie oddaje jej charakter, Córka Pierwsza za … kowboja. Bo kowboj to jednak zabijał i chodził z bronią. Ten w wykonaniu CP co najwyżej przyczynia się do śmierci milionów świń rocznie, bo wpiernicza parówki na potęgę, wszelkie banki, pociągi ze złotem i dyliżanse są raczej bezpieczne.

Babcia obawia się, że ksiądz na mszy mówił, że nie wolno świętować Halloween. Córka Pierwsza zgodnie z prawdą twierdzi, że na msze nie chodzi, więc nic nie słyszała i będzie się zasłaniać niewiedzą. Mam tylko nadzieję, że nie natrafią na jakąś bogobojną sąsiadkę i nie wrócą do domu z odciskiem wideł na plecach.

A wieczorem im puszczę „Sok z żuka”. Od 2 dni dostają Zyrtec to i tak szybko zasną, a wtedy ja przejrzę zawartość torebek w ramach akcji „wyjadam dzieciom cukierki, bo chronię je przed cukrem”.

Wasze też będą chodzić?


46 thoughts on “Halloween 2017 – córki wychodzą z ukrycia”