Gorączka czy życie?

Córka Pierwsza ma dzisiaj jakieś problemy ze zdrowiem. Po południu stwierdziła, że boli ją głowa i poszła spać, wstała z lekką gorączką. Ale po pewnym czasie zaczęła szaleć, biegać, bawić się w chowanego.

– Córko, dobrze się czujesz? Bo jesteś jakaś ciepła…

– Dobrze. Jak człowiek jest ciepły to żyje, a jak jest zimny to nie żyje.


19 thoughts on “Gorączka czy życie?”

  1. no jakie to oczywiste:)
    moja 3 letnia corka ostatnio udawała latającego ptaka,kiedy babcia tez chciała i nie mogła się unieść moja córa oświadczyła: „musisz babciu zdjąć kapcie, bo ptaki latają bez kapci”. też proste co?;)

  2. o matko dziś dostałam od swojej przyjaciółki książkę z dedykacją (brak kółka) ale i tak się bardo cieszę jutro ją przeczytam jak tylko procenty ze mnie wylecą . Kocham tą swoją Kaśkę

  3. Rozbrajające. Najlepsze jest w tych naszych dzieciaczkach to, że człowiek nigdy takiego tekstu by nie wymyślił, a im to wychodzi tak … naturalnie.
    Szczęśliwego Nowego Roku 🙂

  4. Hej Hop Sanepidowa Matko!
    co ja bym dała żeby tak Dzieciory dało się hibernować, choć na godzinkę dziennie…
    Dziś swojego w kołdrę tak zawinełam, że się ruszyć nie mógł, mówię SPAĆ – i zasnął, ozancza to, że wieczór będzie przesrany, nie ma dwa razy dziennie dnia matki…

  5. Moje Chłopaki kichaj i prychaj i jak mowię, żeby coś zrobili to oczywiście słyszę „ale my jestesmy chorzy” Do grania na komputerze i telewizora zdrowieją momentalnie.
    A i jeszcze ksiązka dotarła. Bardzo dziękuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaloguj się przez Facebook

Powiadom mnie o odpowiedziach na mój komentarz