A matki gadają tylko o jednym

A matki gadają tylko o jednym

Czyli o ciuchach. Bo chyba nie myśleliście, że o dzieciach, prawda? Siedzimy więc sobie dzisiaj z kumpelą w naszym lokalnym starbaksie i żłopiemy kawę z dodatkiem przypraw korzennych. Bo ten czas już. Pokazuję sklep za szybą:

– Byłam tam dzisiaj. Mają bardzo fajne ręcznie robione rękawiczki. Takie bez palców w ogóle lub z klapeczką, którą sobie możesz na palce założyć.

– Minetki?  – spytała koleżanka.

– No chyba tak, ale takie kolory mają młodzieżowe i nie bardzo no…

– To weź jakieś turkusowe, będą OK.

– Wiesz co… ale one się chyba nie nazywają minetki… no bo mineta to…

– Mitenki! – koleżankę olśniło. – Mitenki…..

Taka sytuacja….


30 thoughts on “A matki gadają tylko o jednym”