Rzucam seriale, biorę się za czytanie

Rzucam seriale, biorę się za czytanie

Moja własna rodzona siostra przed paroma dniami puściła w obieg informację, że czytając codziennie przez pół godziny, w ciągu roku można przeczytać 30 książek o objętości 200 stron. Postanowiłam więc przeczytać 60 takich książek do końca roku albo 30 grubych na 400 stron. I wzięłam się do roboty. W ciągu tygodnia przeczytałam:

Hołownia i Prokop
Hołownia i Prokop

Połowę tej:

Torańska
Torańska

Dodam, że kupiłam ją… w Lidlu poszukując fety i bananów. Promocja była. Dziwne, ale wciąga, jak chodzenie po bagnie. W chałupie syf, dzieci przed TV (taaa…), a ja siedzę i czytam, chociaż sama nie wierzyłam, że mnie ta tematyka jeszcze potrafi poruszyć.

A w kolejce, póki co jeszcze na półce w Matrasie, ale już opłacona, czeka:

 

Jagielska
Jagielska

Jak widać lubię lektury lekkie, miłe i rozrywkowe,,,, Macie jakieś pomysły co mogłabym przeczytać w następnej kolejności?


91 thoughts on “Rzucam seriale, biorę się za czytanie”