Szczyt optymizmu

Szczyt optymizmu

– Tak sobie dzisiaj pomyślałam, że to fajnie, że OB będzie razem ze mną na rozprawie rozwodowej – poinformowałam Marjannę. – Zawsze to jednak raźniej tak we dwójkę…

– Boże, te twoje prochy są mega – zachwyciła się Marjanna. – Też chcę takie dostać.


46 thoughts on “Szczyt optymizmu”