Coolturalnie córka zagadała

Przedszkole to fantastyczne miejsce. Dzieci mają świetne menu pełne warzyw i owoców oraz jaglanki, uczą się codziennie angielskiego, ćwiczą płaskie stopy i krzywe kręgosłupy, aby pierwsze się wygięły, a te ostatnie naprostowały, uczą się współpracy w grupie, empatii… Niestety czasami przynoszą też do domu nawyki innych dzieci, ich niekoniecznie pozytywne zachowania, ale i wulgarne wyrazy. No bo przecież w domu tego nie widziały i nie słyszały!
I tak siedzi Córka Druga na kanapie, macha nóżkami, kręci główką, kiteczki się jej kiwają, w łapkach trzyma książkę:
– Córko Druga, o czym czytasz? – zagadałam
– O duuuuuuuuupie!
No właśnie….

38 odpowiedzi na “Coolturalnie córka zagadała”

  1. 50 twarzy Greya czytała? ;-))))

  2. takiego szajsu jej nie daję….

  3. County pisze:

    Owoce, warzywa, jaglanka? Ty jesteś pewna, że mieszkasz w Polsce? To, co widnieje w jadłospisach warszawskich publicznych przedszkoli, przyprawia mnie o ból głowy :/

    • Matka Sanepid pisze:

      Nasze przedszkole nie ma idealnego menu, bo i parówki dzieci jedzą, ale w porównaniu z innymi (a porównywałam), to jest najbardziej naturalne, różnorodne, z naciskiem na „samorobne”)

  4. Hahahaha 😀 jeden brzydki wyraz contra tyle pozytywnych aspektów p-la… Nie wypisuj jej 😉

  5. Agnese pisze:

    Eeeeeemmmmmmm…. buahahaha 🙂

    Czyli o czym czytała? 😀

  6. Mówi się: o dupie Maryni! Nie znacie tego?

  7. Z przedszkola, jaaaaasne 😀

  8. Ewa pisze:

    Ta moja ulubienica nie da sobie dmuchać nawet w tę przedszkolną jaglankę! Taka mała Rumcajsbaba.

  9. SzafaSkrajnej pisze:

    Przecież „dupa” to najulubieńsze słowo u dzieci 🙂
    a jeszcze „kulwa”…oczywiście też z przedczkola, hihi

  10. Lucja Biliczak via Facebook pisze:

    U nas etap brzydkich wyrazow zaczal sie i skonczyl na jednym jedynym „fuck you” wypowiedzianym przez wtedy 5-letniego syna jakis czas temu. I krotka pilka: jeszcze raz tak powiesz do kogokolwiek, a do 18-tki nie obejrzysz zadnej gry na YT. Wiecej sie nie odwazyl (chyba, ze uzywan przeklenstw, ktorych nie rozumiem…).

  11. A jakby tak oddac do przedszkola gdzie tylko po angielsku mowia? Nawet jakby shit’em rzucala dookola to sasiadki beda chwalic, ze wooow poliglotka ci rosnie 😀

  12. justynaq pisze:

    A zezłoszczona na starszą siostrę córka znajomych mówi: Ty głupsiejsza jesteś! I dupa! I do przedszkola jeszcze nie chodzi…

  13. Marta Jezierska via Facebook pisze:

    Do ulubionego przez przedszkolaka słowa du..a dodałabym ukochaną przez nich wszystkich kupę 🙂

  14. Gosia pisze:

    No to lekturę jej podsunęłaś 🙂

  15. Kupa, siku, dupa. Tak. To takie dziecięce A, B, C.

  16. Kupa, siku, dupa. Tak. To takie dziecięce A, B, C.

  17. Matka Agrafka pisze:

    wczoraj pisałam o tym samym 😛 co to dziecko z przedszkola za słownictwo wynosi 😉 u nas też dobrze jedzą, kasze, warzywa, owoce, większość od okolicznych rolników, a ze słodkich to tylko dżem od czasu do czasu 🙂

  18. Ania pisze:

    Młoda mówi „cholela”

  19. Izka pisze:

    Coż,to przynajmniej kaszę i warzywa je. W przedszkolu mojego brata na drugie śniadanie lizak,a na obiad kotlety z mortadeli..

  20. Jadźka pisze:

    Aaaa przepraszam, u nas jest jeszcze siusiak vel pisior (mamo, bo chłopaki w przedszkolu tak mówią na siusiaka). A ja nic nie słyszę, zjadłam głuchą myszę 😛

  21. Ewa pisze:

    Ja nie zapomnę, jak usłyszałam od wtedy równolatki CD słowo „pandalaj” wypowiedziane w złości i bynajmniej nie był to skrót od Pan Dalajlama. Ale nie wiem czy z przedszkola czy z podwórka pożyczone.

  22. moja też ma zróżnicowane menu: codziennie inne śniadanie, dwudaniowy obiad i podwieczorek. je bułki. z masełkiem. 3 dziennie. za 7 zł.

  23. Robert Górawski coś drogie te bułki z masełkiem 😉

  24. bułki świeżo pieczone w piecu opalanym drewnem przez babuleńkę ze wsi i z wiejskim masełkiem 😛 chociaż by to co nie zje spakowali i dali ojcu… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.