Moich 100 błędów wychowawczych

Matka Sanepid

#BLOG

WSZYSTKIE
Konsumowanie dóbr
Mama w podróży
Matka kiedyś oszaleje
Życiowe
Chorwacja

Chorwacja w telegraficznym skrócie — Split, Trogir i park Krka w weekend

16 października 2023

Rok temu Córka Druga miała zdecydować, dokąd ze mną pojedzie. Powiedziała, że do kraju na Ch lub H. Jej w zasadzie wszystko jedno. Moim warunkiem było to, żeby dało się tam polecieć tanim lotem z Gdańska. Tym samym od

CZYTAJ DALEJ
Bergen, Norwegia

A fiordy to mi z ręki jadły, czyli city break w Norwegii

4 października 2023

Od razu zaznaczam, że Norwegia to nigdy nie był mój cel. Zimno, mokro, brak palemek — bez sensu, na miejscu ceny wywalone w kosmos… ale jak widzę tani lot, za 40 zł w jedną stronę, to nie myślę długo — kupuję bilet i lecę. I w

CZYTAJ DALEJ
Dom Bractwa Czarnogłowych w Rydze

Łotwa w dwa dni: Ryga + Jurmała

14 sierpnia 2023

Wśród moich historii i podróżniczych przygód pojawiają się takie, które nawet dla mnie są zaskakujące. Na przykład całkiem niedawno, kiedy razem z Córką Drugą wybrałam się w krótką, acz wyjątkową podróż do urokliwej Rygi

CZYTAJ DALEJ
Elbphilharmonie, Hamburg

12 godzin w Niemczech, czyli Hamburg lotem za mniej niż 100 zł

26 czerwca 2023

Londyn w jeden dzień to była absolutnie szalona wycieczka. Wyruszyłyśmy z lotniska w Gdańsku o 6.30, a wróciłyśmy około północy. W samym centrum Londynu

CZYTAJ DALEJ
Kreta, Heraklion

Szybki lot do Heraklionu, czyli Kreta w dwa dni

22 czerwca 2023

 

  • Mam tyle fantastycznych lotów w tym roku, a jednak cały czas żałuję, że nie lecę do Grecji – powtarzałam to wielokrotnie przy różnych okazjach, gdy rozmowy ze znajomymi schodziły na tematy podróżnicze. 
CZYTAJ DALEJ
Zamek Edynburg

Edynburg - na weekend, na urlop, na city break

23 maja 2023

Ach, jak bardzo nie chciałam jechać do Edynburga!

Już kupując w listopadzie bilety, zrzędziłam, że to mroczne, szaro-brązowe miasto bez palemek kompletnie mi nie odpowiada jako kierunek na majówkę. Jeszcze bardziej marudziłam, kiedy

CZYTAJ DALEJ
Madera hotel, tani nocleg na Maderze

Tanie noclegi - jak szukać hotelu w innym kraju?

16 marca 2023

Pod moim wpisem o tanich lotach pojawiło się pytanie o tanie noclegi. Ostatnio znalazłam między innymi nocleg w Kutaisi za 140 zł/2 osoby/2 noce, a w Rydze, w sierpniu, bę

CZYTAJ DALEJ
Samolot tanie loty

Tanie loty - jak szukać? Mój sposób na podróżowanie

4 marca 2023

Nie chce mi się prowadzić blogaska, brakuje mi energii, pomysłów i  dzieci nawet są tak fajne, że nie ma o czym pisać. Ale wysyłacie do mnie czasami wiadomości prywatne i w nich pojawia się regularnie to samo pytanie:

CZYTAJ DALEJ

Włochy, Apulia, Alberobello, domki Trulli.

City break w Apulli, czyli mój pierwszy raz we Włoszech

17 stycznia 2023
  • Nie smakuje ci hiszpańskie jedzenie? – spytała Marcjanna, u której w 2014 roku spędzałam tydzień pod Madrytem. – To musisz pojechać do Włoch lub do Grecji.

A że Marcjanna to mądra

CZYTAJ DALEJ

Londyn w jeden dzień? Tak właśnie spełniłam marzenie córek!

13 grudnia 2022

Pod koniec listopada, przeglądając tanie loty, spytałam Córkę Pierwszą, dokąd chciałaby pojechać. 

 

 

  • Do Londynu! – rzuciła. Jak zwykle zresztą od 3 czy 4 lat. 
  • <
CZYTAJ DALEJ

Madera. Podejście drugie.

28 października 2022

Co należy zrobić, kiedy biuro podróży odwoła Ci loty do Izraela? Odpowiedź jest prosta — lecisz na Maderę.

Ale zacznijmy od początku.

Kiedy rok temu znalazłam w miarę budżetowy wyjazd do Izraela i Jordanii, spytałam na Facebooku,

CZYTAJ DALEJ

Elounda na Krecie - wakacje z widokiem na zatokę Mirabello

24 czerwca 2022

Elounda. Luksusowy kurort na północno wschodnim wybrzeżu Krety. 57 km od lotniska w Heraklionie.

Byłam tutaj przez chwilę w drodze na Spinalongę podczas wakacji na Krecie w 2019 roku. To stąd i z pobliskiej Plaki odpływają dziesią

CZYTAJ DALEJ

Walencja na weekend, czyli lot za grosze, hotel dla cebuli

24 stycznia 2022

To był grudniowy, paskudny dzień, a ja jak zwykle wertowałam na Skyscanner ofertę tanich podróży. Analizowałam kierunki pod kątem covidowych restrykcji oraz godzin lotów i jakby nigdy nic, wyskoczyła mi jakaś tam Walencja. Gdzie to, po co, dlaczego? Tego jeszcze

CZYTAJ DALEJ

Zrzuciłam skórę

2 grudnia 2021
Rozmawiałam dzisiaj z bardzo starym znajomym. On nie tylko jest znajomym, którego znam od dawna, ale ogólnie jest stary, dlatego to stary znajomy. I on czyta moje blogi od 20 lat prawie i część wpisów sobie zapisał i schował do archiwum. Wyobrażacie sobie?
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego warto mieć kota?

1 grudnia 2021
Zalety posiadania kota

Miałam taki wpis na blogu. Z 2006 roku. Potem wszystkie swoje notatki skasowałam. Ta przetrwała jednak zacytowana na forum o kotach i za sprawą pewnego M.

Dlaczego fajnie jest mieć kota?
– Nigdy, przenigdy nie

CZYTAJ DALEJ

Wakacje z biurem podróży mają same wady czy tylko zalety?

20 września 2021

Kiedy wróciłam w kwietniu br. z Madery i w sierpniu z Krety, niektórzy czytelnicy zadawali mi pytanie: czy byłam z biurem podróży? Czy sama organizowałam sobie wyjazd? Często zastanawiacie się także, czy lepiej jechać z biurem, czy jednak

CZYTAJ DALEJ

Z pielgrzymką do mojego ukochanego boga - Dionizosa (czyli relacja z Krety)

1 września 2021

Mam takiego wujka, który kocha Grecję. Mówi po grecku, śpi po grecku, je po grecku, wygląda już też jak Grek, chociaż głowę bym dała, że jednak mieszka w Gdyni. Ale znają go wszyscy Grecy, którzy też mieszkają w Gdyni. I

CZYTAJ DALEJ

Rusz tyłek, jedź na Podlasie!

7 sierpnia 2021

Moje dzieci ciągle nabijały się z Podlasia. Znając tę czarującą krainę jedynie z memów, miały wyjątkowo niewielkie oczekiwania. Jedyną atrakcją według nich mógł być biały niedźwiedź przechadzający się ulicami opuszczonego Białegostoku. Tymczasem okazał

CZYTAJ DALEJ

Czołpino, Wydma Czołpińska i Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach

22 lipca 2021

Wczoraj wstałam po 6:00 rano z założeniem, że robię sobie wolne i jedziemy z córkami na wycieczkę. Córki wstały o 8:00 i gdy powiedziałam, że jedziemy na wycieczkę, stwierdziły, że “OK, fajnie”, czyli też jadą. 

CZYTAJ DALEJ

Dlaczego był ten rozwód?

6 lipca 2021
Ojciec Biologiczny to jednak świnia jest ja Wam powiem. Jak tylko zapominam, dlaczego się z nim rozwiodłam, to on mi zaraz przypomina i całuję próg sądu wojewódzkiego, ż
CZYTAJ DALEJ

#FACEBOOK

1 dzień temu

Wielkie Błękitne Ku....iszcze, w skrócie WBK, czyli Mazda, jeszcze nie wjechała na podnośnik w warsztacie, więc uznałam, że łooo, do jutra jest czas, by nazbierać kasę na remont sprzęgła, to dzisiaj mogę zabukować loty i noclegi na ferie 2025. Sięgaj tam, gdzie wzrok mechanika nie sięga, a będziesz mieć wyjazd z dziećmi w promocji. A na obiad pochrupiemy gruz. ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

2 dni temu

Self-publishing, czyli samodzielne wydawanie, to proces, w którym autor decyduje się na publikację swojego dzieła bez udziału tradycyjnego wydawnictwa 📚. Dzięki temu ma pełną kontrolę nad wszystkimi aspektami publikacji, od treści po dystrybucję i promocję 🎨📈. (w moim języku: nie musi się z nikim użerać)Właśnie w ten sposób wydałam mojego ebooka o tanich podróżach 🌍. Samodzielnie opracowałam jego treść ✍️, przesłałam do korekty 📝, a następnie... napisałam do Marjanny błagalnego maila 📧 z pytaniem, czy ogarnie formatowanie i grafiki 🎨. Marjanna odpowiedziała, że nigdy nie składała ebooka, ale doczyta 📘.I tak, dzięki temu, że Marjanna potrafi czytać ze zrozumieniem 👩‍💻, mogłam podzielić się swoimi doświadczeniami i poradami na temat taniego podróżowania bez pośredników ✈️. Na pewno nie jest idealny, ale za to jest autentyczny jak radość z podróżowania (ha!)ebook.aleksandramichalak.com/#SelfPublishing #ebook #taniepodróże #diy #podróżowanie #autornaswoim ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

2 dni temu

Mam taką historię, którą mogłabym opisać w kolejnym ebooku o podróżowaniu, ale napiszę Wam od razu, bo Was lubię. Otóż nie bardzo znam angielski. I wiele osób mnie pyta, jak w związku z tym radzę sobie z dogadywaniem się gdzieś za granicą. A ja sobie pomyślałam, że już się nigdy chyba żadnego języka obcego się nie nauczę, więc trzeba inwestować w córkę. I tak Córka Pierwsza jest w klasie niby dwujęzycznej, która się nazywa ekonomiczną, ale ich wychowawczyni twierdzi, że gdyby oceniać po wynikach w nauce, to klasa ma profil informatyczno-religijny. No w każdym razie ona, ta córka, ma angielski nawet na matmie i geografii i napiernicza w języku szekspira częściej niż po polsku. I teraz taka sytuacja: Córka Druga zostawiła w naszym mieszkaniu w Rydze ładowarkę do telefonu. Rzecz to niedroga i bez znaczenia emocjonalnego, ale właściciel lokum się postarał, żeby trafiła w nasze ręce. Konkretnie to zaniósł ładowarkę do sklepu naprzeciwko i powiedział sprzedawczyni, że jak przyjdziemy, to ma nam ją oddać.I spoko. Idziemy do sklepu i uznałam, że czas wykorzystać umiejętności językowe Córki Pierwszej. W końcu sama ją na kursy woziłam, coś mi się od życia należy. I mówię: idź, powiedz, że chcemy odebrać ładowarkę do telefonu. Ja wiem, to niski próg wejścia w komunikację, ale zawsze coś. Weszłyśmy do sklepu, CP od razu powiedziała piękne, poprawne (tak przypuszczam) zdanie, na co pani Łotyszka zrobiła wielkie oczy i powiedziała: - Ya ne ponimayu - i to zrozumiałam, ponieważ rosyjskiego też się kiedyś uczyłam. Umiem tylko to. No to wkroczyłam do akcji: wyjęłam telefon, pokazałam zdjęcie ładowarki do telefonu, a pani radośnie krzyknęła:- Aaaa - i nam ją oddała. Dlatego, drodzy przyszli podróżnicy, wierzcie mi, że można się dogadać i bez języka. ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

2 dni temu

Ostatnio pomyślałam, że pojeżdżę komunikacją miejską. Jeździłam w Niderlandach, w UK, w Skandynawii, w Rydze, to czemu by nie jeździć na Kaszubach? I tak sobie chodzę po mieście, wsiadam do autobusów, płacę 4,8 zł za przejażdżkę, nieważne, czy 3 przystanki, czy 30. Jest miło, ciepło, są nowe zapachy i takie tam.Zaczynam podejrzewać, że będę to robić częściej, oczywiście z czystej przyjemności.....,,,Nie no, żartuję. Mazda znowu jest u mechanika. Teraz oficjalnie nie nazywa się Madzia, Mazdunia czy Maciejka, ale Wielkie Błękitne Kurwiszcze. Miała wozić mnie, tymczasem ja woże ją. ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

3 dni temu

To jak do tej pory najlepszy zamiennik oryginalnego, belgijskiego kremu ciasteczkowego. Kupiony w Lidlu. ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

3 dni temu

Dzień dobry.Podsyłam zdjęcia z Jurmały. Aczkolwiek Bałtyk był śmierdzący, a woda dziwnie brunatna. Ja to jednak jestem #teamśródziemne #teammorzejońskie #teamadriatyk #teammorzekreteńskieWczoraj wyleciałyśmy z Rygi o 22.00, wylądowałyśmy w Gdańsku o 22.15, a jednak lot się dłużył.Wracamy pełne pozytywnej energii, bo było słonecznie, ciepło i pięknie. Już planuję kolejny wypad w tamte rejony, ponieważ Ryga jest the Best. Ale to już to wiecie. ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

4 dni temu

Jechałam dzisiaj pociągiem z Rygi do Jurmały, a na messengerze....wiadomość od znajomej. Dawno się nie odzywała, więc tym bardziej byłam zdziwiona. Przeczytałam i wzrusz. Takiej informacji się nie spodziewałam. Ponieważ wiadomość bardzo osobista, nazwiska nie podaję (ale spytałam, czy mogę ją wykorzystać) . ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

4 dni temu

Pamiętacie taką czekoladę? Ja pamiętałam jej smak, a nawet fragmenty reklamy. I to, że ją lubiłam. I jest w Rydze. I będę jadła. ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

4 dni temu

To są moje zdeptane buty. Na trawie w ryskim parku. One tutaj nie są tak ważne jak to, że wczoraj, po przejściu 16000 kroków, usiadłyśmy sobie z córkami (nie z butami) w parku, słuchałyśmy Radia 357 i tak po prostu byłyśmy. Lubię to. Cieszę się, że one chcą jeszcze ze mną jeździć, że chodzą ze mną po muzeach, cerkwiach, synagogach, że zdobywają wiedzę poza murami szkoły (teraz miały dwa dni wagarów), a potem wiedza ta i wszelkie doświadczenia z podróży są dla nich cenne.A córki pierwszy raz siedziały w parku na trawie tak po prostu, żeby odpocząć. Naprawdę! ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

5 dni temu

Dzisiaj dalszy ciąg chodzenia po Rydze. Byłyśmy w bibliotece, w której są 4 mln książek. I w Domu Bractwa Czarnogłowych. I na pierogach w halach targowych.Ale, co najważniejsze, byłyśmy też w muzeum - byłym więzieniu KGB. I to była godzinna wizyta. Z jednej strony przerażająca, a z drugiej strony zabawna za sprawą anglojęzycznego przewodnika.Wciskał nas po 8 osób do izolatek.Trzaskał drzwiami od celi.Gasił nam światło na schodach.Walił po stole gumową pałką.Mówił, że więźniowie rano dostawiali do picia ciepłą, brudną wodę. Po południu też ciepłą brudną wodę. Tylko rano mówilo się na to kawa, a po południu herbata, "ale było to to samo gówno"."Atrakcja" nie dla dzieci. Do 12 roku życia nie wpuszczają. Do 14 roku życia nie rekomendują. ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

5 dni temu

Siedziałam sobie wczoraj w tej ryskiej kamienicy, dzieci za ścianą, ale coś mi nie grało. Tak dziwnie było, nieswojo. I pomyślałam, że powinnam zadzwonić do... kotów, żeby sprawdzić, czy wszystko u nich okej.I to, że chciałam zadzwonić do kotów nie było najdziwniejsze, ale to, że kolejna moja myśl była taka, że bez sensu do nich dzwonić, bo i tak nie odbiorą. A moje koty przecież nie mają telefonu, to jakby miały odebrać, nie? ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

6 dni temu

Jesteśmy w z Rydze, w Rydze jesteśmy. Mój bosze, uwielbiam to miasto. Zwłaszcza jak nie pada deszcz. Ale żeby nie było, że się powtarzam, to mam jeszcze taką cudowną historię. W samolocie obok mnie usiadł człowiek w wieku zbliżonym do mojego i opowiadał, że co jakiś czas szuka tanich lotów i tak sobie lata, gdzie się trafi. Poczułam, że to bratnia dusza. Kiedy Córka Pierwsza siedząca przede mną odwróciła się w moją stronę, powiedziałam: - Pan też do Rygi leci.Na co ona trzeźwo:- Jak wszyscy w tym samolocie...Wszyscy pasażerowie się śmiali. Poza tymi, którzy myśleli, że to samolot do Malagi. ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

6 dni temu

W kategorii "najgorsze widoki z okna" puchar otrzymuje podwórko w Rydze.Jeśli i Wy chcecie się dowiedzieć, jak podróżować tanio i mieć motywację do spędzania czasu poza kwaterą, polecam mojego ebooka Mikropodróże dla znerwicowanych 🤣 ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

6 dni temu

Szykujemy się do wyjazdu na Łotwę.Ja: Tylko pamiętajcie - przy Ballardzie pakujemy się dyskretnie.CP: Jakie pakujemy? Tutaj nic się nie dzieje... ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

1 tydzień temu

Dzisiaj w 15 minut zarobiłam 600 zł.Nie, nie na ebooku. Po prostu przyszły te spodnie, co je zamówiłam online i wszystkie muszę odesłać, bo żadna para nie leży dobrze. To jak bym zarobiła, nie? ... WięcejMniej
Zobacz na Facebook'u

Kontakt

Pragniesz zareklamować swoją firmę, usługi lub produkt? Liczysz na długofalową współpracę z blogerką albo na jednorazowy artykuł sponsorowany? Chcesz poznać statystyki dotyczące liczby moich czytelników oraz wyświetleń strony? Zapraszam do kontaktu

Matka Sanepid

Przyszła na świat w gdyńskim szpitalu w czasie strajków sierpniowych. Mama Córki Drugiej (ur. 2011) i Córki Pierwszej (ur. 2008). Szczęśliwie rozwiedziona. Bardzo niezależna.

Politolog, kulturoznawca, chociaż do dzisiaj nie wie dlaczego. Gdyby miała jeszcze raz wybierać studia, pewnie poszłaby na politologię albo dziennikarstwo. Ale pójdzie co najwyżej na kurs angielskiego albo na warsztaty z opanowywania złości.

Z zamiłowania autorka dziwacznych tekstów o dzieciach i durnych aukcji internetowych. Z przymusu sprzątaczka, kucharka, praczka i bankomat. Przeczytała kilka książek na temat rodzicielstwa bliskości i chociaż się bardzo stara, często najchętniej wysłałaby dzieci do szkoły z internatem. W Ekwadorze albo w RPA. Nieważne gdzie, byle daleko. Miłośniczka wyplatania makatek, malowania na szkle i robienia koszyczków z wikliny. Nie, to żart taki, ale pewnie wypadałoby mieć jakieś hobby poza siedzeniem na Facebooku, co by wyjść na intelektualistkę…

Od razu przechodzi na „Ty”.

    Napisz do:

    Ta witryna jest chroniona przez reCAPTCHA, obowiązuje Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.